środa, 12 października 2011

Konfitura śliwkowa i inżyniesrkie wskazówki:)

Ci którzy mnie znają wiedzą, że gotować uwielbiam. Dla mnie w gotowaniu najbardziej liczą się w kolejności: łatwe przepisy, sztuczki ułatwiające wykonanie tych łatwych przepisów, smak, wygląd i oryginalne połączenia:)

Przy okazji masowego napełniania słoików /mój mąż już nie może pomału zdzierżyć, bo zaczyna brakować miejsca wszędzie/ wpadłam na pomysł "czystego" napełniania konfiturami i chutneyami. Wiem jest to banalne ale mi zajęło trochę czasu, żeby uprościć tak prostą czynność. Poniżej przedstawiam zdjęcie jak wykorzystałam butelkę po mleku jako lejek. Uprzedzam butelki po wodzie mineralnej mają za mały otwór. Zakrętki i słoiki wycieramy przed nałożenie konfitury a dzięki lejkowi po napełnieniu od razu możemy zakręcać.




Przy okazji wrzucam przepis na konfiturę śliwkową.

Konfitura śliwkowa

- 2 kg śliwek /słodkich/
- 1/2 szklanki cukru
- łyżeczka cynamonu
- 1/2 szklanki wody

Śliwki odpestkowywujemy. Łączymy wszystkie składniki i dusimy ok. dwie godziny. Gorącą konfiturę przekładamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy 20 minut. Smacznego!

2 komentarze:

Panna Malwinna pisze...

Patent z lejkiem chętnie wykorzystam;)

anet pisze...

polecam i pozdrawiam:)